ale spieszy sie wam z tymi wynikami ?! Jak sprawdzi to napewno poda,do grobu ich ze soba nie wezmie, martwcie sie o to zeby lajtowo je sprawdzal a nie marudzicie ze stary dziadek...
nie marudze tylko czekam z niecierpliwoscią. co mi po wynikach jak sie dowiem na ostatnia chwile ze nie zdalam. a potem szybkie kucie na sobote. o to mi chodzi, ze facet nie daje szansy zdania. chyba ze ktos ma w genach nauke calego semestru w jedną dobę.
ludzie to jest meczace czemu sie tak czepiacie. wiadomo wykładowcy maja narypane w głowkach a my z Arturem nie mamy na to wpływu.... blagam cierpiwości i zrozumienia